Blog > Komentarze do wpisu
tak mało słów potrzeba

Zapisałam się na kurs angielskiego. Kurs konwersacyjny, bo miałam wrażenie, że właśnie umiejętność płynnej konwersacji najbardziej mi odpłynęła przez lata używania tego języka od przypadku do przypadku. Na kolejnych zajęciach lektorka zaproponowała nam dość kontrowersyjne tematy do dyskusji, takie jak np. eutanazja. Ze zdumieniem zaobserwowałam, że choć i mnie i mojej rozmówczyni brakuje odpowiednich słówek, to całkiem nieźle jesteśmy w stanie sobie przekazać nasze myśli. A może nie tyle myśli ile odczucia. Taki mi się wniosek nasunął, że żeby wyrazić dokładnie myśl, potrzebny jest właśnie odpowiedni zasób słów, ale do przekazania postawy i znaczenia naszych przekonań wystarczy bardzo niewiele słów, okraszone pewną ilością gestów i spojrzeń. Może to nie jest najbardziej odkrywcze, bo już jakiś czas temu amerykańscy naukowcy obliczyli, że to, co do nas dociera, to w większości komunikacja niewerbalna. Ale doświadczenie odbioru niełatwego przekazu, bez użycia wielu trudnych słów było dla mnie dziś poruszające.

czwartek, 14 lipca 2011, kompasosobisty

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: