Blog > Komentarze do wpisu
Ludzkie safari

W internecie ujawniono nagranie, na którym widać, jak członkowie plemienia Jarawa zamieszkujący Indyjskie Andamany tańczą dla turystów w zamian za jedzenie. Robią to ponoć na polecenie policjanta, którego zadaniem teoretycznie jest ochrona tej ludności (źródło:http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,10950848,Lokalne_plemie_wykorzystywane_traktowane_jak_zwierzeta.html). W sieci zagrzmiało. Ludzie są oburzeni, a obrońcy praw człowieka domagają się ochrony pierwotnej ludności i całkowitego odizolowania ich od wpływów współczesnego świata, aby nie stracili oni swojej tożsamości. A ja się pytam: jakim prawem???? Kto dał nam – „cywilozowanym” ludziom prawo do decydowania o innych?? Czy aby takie zachowanie nie jest dokładnie tym, czemu teoretycznie się sprzeciwia – traktowaniem tych ludzi jak bezwolne zwierzęta?? W czyim interesie jest zachowanie ich pierwotnej kultury jako wciąż żywej? Chyba w interesie naukowców, którzy mają ochotę pisać o tym doktoraty. Przecież te same zjawiska zachodzą chociażby u nas – staropolskie zwyczaje zanikają i zastępowane są przez amerykańskie czy zachodnioeuropejskie. Ale niechby ktoś tylko wpadł na pomysł odizolowania nas. Jak to?? Przecież my mamy prawo do wolności, wymiany kulturowej i decydowania o tym co robimy! Czy zawsze podejmujemy mądre decyzje? Niekoniecznie. To jednak jeszcze nie jest powód, żeby odbierać prawo do ich podejmowania innym. Może potraktujmy członków społeczności Jarawa jak rozumnych ludzi, takich samych jak my i pozwólmy im o sobie stanowić.



czwartek, 12 stycznia 2012, kompasosobisty

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: