Blog > Komentarze do wpisu
Depresja Radomska

Czytam i piszę ostatnio o depresji - chorobie, która ma różne podłoża i przyczyny. Rozglądam się przy tym po okolicy i widzę smutne twarze. Zastanawiam się więc, czy możliwa jest też przyczyna geograficzna? W swoim gabinecie często słyszę od pacjentów, że nie lubią Radomia, że źle się tu czują. W internecie nie spotkałam się z taką ilością narzekania na żadne inne miasto poza Radomiem właśnie. A teraz wyczytałam, że wg "Diagnozy społecznej" - badania zespołu pfor. Czapińskiego (z 2011roku), Radom okazuje się być najnieszczęśliwszym z miast - zaledwie 1 procent mieszkańców jest zadowolonych z życia. JEDEN PROCENT! Aż wierzyć mi się nie chce. Zadziwia mnie ten fenomen. Wiem, że bezrobocie jest tu bardzo wysokie i to nie ułatwia czerpania radości z życia, ale to nie wyjaśnia wszystkiego. Chyba jeszcze z czasów komuny ciągnie się za naszym miastem klątwa "radomskich warchołów". Mimo tego, że teraz powinniśmy być dumni z Radomskiego Czerwca'76, to nawet nie mamy porządnego pomnika upamiętniającego te wydarzenia i ciągle mieszkańcy wydają się nosić brzemię wstydu i poczucia winy. A te emocje to bliscy znajomi depresji. Ciekawe, czy gdyby przeprowadzić badanie statystyczne, okazałoby się, że występowanie tej choroby jest w Radomiu wyższe niż gdzie indziej? Podejrzewam, że tak. Choć w moim gabinecie wcale nie ma natłoku osób z takim rozpoznaniem. Może wszyscy dookoła nawykowo mówią, że i tak nic nie zmieni się na lepsze i zniechęcają do podjęcia terapii? Może przed przyjściem powstrzymuje ich brak pieniędzy (bo bezrobocie)? A może właśnie wstyd czy poczucie winy? I koło się zamyka, a depresja nasila.

Smutek, który czuję pisząc ten tekst, skłania mnie do tego, żeby skończyć na tej dołującej konkluzji. Ale inna część mnie nie zgadza się na to. Bo przecież można coś zmienić. Przecież można wyjść z domu, przyjść na terapię i wyleczyć się z depresji. Nawet jeśli zrobi to 0,5% przygnębionych mieszkańców, to coś się zmieni, choćby dla nich, dla ich bliskich. Wierzę, że z depresji, nawet tej głębokiej, radomskiej, naprawdę można wyjść!

czwartek, 26 lutego 2015, kompasosobisty

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: